Czy czterdzieści godzin w skali czterdziestu dni Wielkiego Postu to dużo czy mało? Przez czterdzieści godzin można całkiem porządnie posprzątać dom na święta, można obejrzeć niejeden sezon dobrego serialu, można robić „nic” lub „wiele” i nawet człowiek nie zauważy, że już po… Ale jeśli te czterdzieści godzin wypada w samym środku Wielkiego Postu, jeśli do tego znajdziemy się w miejscu, gdzie rytm dnia wyznaczają Jutrznia, konferencja ze Słowem Bożym, Eucharystia, Gorzkie Żale i adoracja Najświętszego Sakramentu, wtedy te czterdzieści godzin nabiera zupełnie innego znaczenia.
Właśnie w ten sposób rodziny Domowego Kościoła spędziły swoje wielkopostne rekolekcje. W domu rekolekcyjnym w Lipinkach, w miejscowości, gdzie kult łaskami słynącej Figury Matki Boskiej Lipińskiej jest żywy i obecny, właśnie tam małżonkowie wraz z dziećmi porządkowali na nowe swoje życie. W starym kościele, gdzie w głównym ołtarzu widnieje piękny obraz św. Józefa, w roku poświęconym św. Józefowi, w miesiącu marcu, w którym szczególnie modlimy się za Jego wstawiennictwem do Boga, Lipinki stały się dla wszystkich uczestników swoistym „Nazaretem”, gdzie Maryja wraz z Józefem byli naszymi gospodarzami.
Rekolekcje rozpoczęte w piątek drogą krzyżową, dotykały swoją tematyką przebaczenia w kontekście ostatnich słów Jezusa, jakie skierował do nas już z drzewa Krzyża. Serdeczne podziękowania składamy na ręce księdza Wojciecha, za trud włożony w przygotowanie nauk rekolekcyjnych. Czerpaliśmy z nich pełnymi garściami. Dziękujemy również animatorkom, Gabrysi i Natalii, które swój wolny czas poświęciły opiece nad naszymi dziećmi, by rodzice mogli w skupieniu wysłuchać nauk.
Podsumowaniem i komentarzem niech staną się słowa pieśni, wyśpiewanej podczas niedzielnej Eucharystii, pieśni która wyjątkowo mocno wybrzmiewa w czasach, w których przyszło nam żyć:
„Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych,
Jezu Zmartwychwstały ze znakami męki.
Ty jesteś z nami, poślij do nas Ducha,
Panie nasz i Boże uzdrów nasze życie”.



